Zespół Łemkowyna z Cisnej -kliknij zobacz zdjęcia
Zespół Łemkowyna jest stałym uczestnikiem w Festiwalu Natchnieni Bieszczadem i wielu wydarzeń bieszczadzkich organizownych przez Stowarzyszenie Natchnieni Bieszczadem. Więcej informacji na Facebooku
Zespół Łemkowyna jest stałym uczestnikiem w Festiwalu Natchnieni Bieszczadem i wielu wydarzeń bieszczadzkich organizownych przez Stowarzyszenie Natchnieni Bieszczadem. Więcej informacji na Facebooku
W Bieszczady przyjechał w latach pięćdziesiątych. Jak sam mówi – te góry zawsze go sympatycznie przyjmowały, zawsze znajdował w nich spokój i przede wszystkim nigdy go nie zawiodły. Jest z nimi mocno związany i gdyby miał urodzić się ponownie, to od dziecka związałby się właśnie z tym miejscem.Od zawsze związany z Stowarzyszeniem Natchnieni Bieszczadem a wcześniej z Bieszczadzkimi Aniołami.Więcej informacji na Facebooku
Cokolwiek, by nie powiedzieć o Piotrze, jednego można być pewnym : kocha śpiewać, a muzykę ma zamiast krwi. Mieszka w Bieszczadach i śpiewa o nich od ponad 20 lat, zżył się z tą piękną krainą, która stała się dla niego natchnieniem i wielką pasją. Piotr odnalazł Bieszczadach swoje miejsce na ziemi i o nim można śmiało...
Kochał swoje rodzinne miasto, jednak do czasu, aż podczas pierwszych obozów harcerskich poznał Bieszczady. Już wtedy stały się one jego „krainą piękną, niepojętą”. Był długoletnim pracownikiem Wieluńskiego Domu Kultury. Prowadził tam wiele imprez kulturalno-artystycznych, zajmował się kółkiem teatralnym.Od zawsze był związany ze Stowarzyszeniem Natchnieni Bieszczadem.Więcej informacji na Facebooku
Nazywam się Przemysław Frąckowiak, pochodzę z małej miejscowości Mielec. Obecnie mieszkam w Rzeszowie. Mam 26 lat i interesuję się muzyką oraz modelingiem. Moja kariera muzyczna zaczęła się od pierwszego wyjścia na scenę w Mielcu gdzie organizowany był konkurs ,,Mielec ma Talent,, gdzie zaśpiewałem wszystkim dobrze znaną piosenkę Maćka Silskiego - Gdy umiera dzień i zająłem...
Róża i Krzysztof Franczakowie – w Bieszczadach wspólnie od 1991r. Mówimy o sobie „szczęściarze”, bo mamy szczęście zajmować się tym, co kochamy. Krzyś przyjechał w Bieszczady w 1990 r. ze Szczecina. W Bieszczadach zaczął rzeźbić. Odkrył też wspaniały materiał rzeźbiarski, jakim była karpina sosnowa – w latach 90-tych Krzyś wyczarowywał z niej niezwykłe postaci z ludowych podań, legend, poezji...
Jesteśmy pasjonatami rękodzieła, kochamy antyki i rzeczy z duszą. Wraz z mężem stworzyliśmy naszą markę Magiczne Brzozowe Wzgórze. Projektujemy, wykonujemy oraz dajemy drugie życie przedmiotom, przywracając ich świetność. Magiczne Brzozowe Wzgórze to marka, która powstała z miłości do rzeczy ładnych i niepowtarzalnych. Tworząc ją wykorzystaliśmy nasze umiejętności, doświadczenie i pasję. Działamy na wielu obszarach, które mają jedną...
Ten strach na dechach nosi tytuł "Epitafium dla A.W.Połoniny"
http://mimowszystko.przeworsk.pl/ https://www.facebook.com/Mimo-Wszystko-1667946600108417/